Czarny Mag – marzenie czy przeznaczenie? Książka „Czarny Mag. Tom 3. Kandydatka” Rachel E. Carter

Czytałam dwa pierwsze tomy „Czarnego Maga”, więc oczywiste było, że sięgnę po kolejną część. Właśnie wczoraj skończyłam  Czarny Mag. Tom 3. Kandydatka Rachel E. Carter i jestem zachwycona. Ze swojej strony zachęcam właśnie do takiego działania. Warto przeczytać wszystkie części serii po kolei. Ułatwia to zrozumienie całej fabuły i nie tracimy czasu na zastanawianie się kto z kim i po co. Znamy motywacje i decyzje podejmowane przez bohaterów. Nie dziwi nas to wtedy. 

Los bywa przewrotny 

Główną bohaterką książki jest Ryiah, która wkracza w całkiem nowy etap w swoim życiu. Poznała mężczyznę swojego życia, który jej się oświadczył, skończyła Akademię, a co najważniejsze rozpoczęła przygotowania do niezwykle ważnego turnieju dla magów. Ryiah ma szansę wygrać ten turniej i zdobyć stanowisko Czarnego Maga. Wygląda na to, że wszystko w końcu zaczyna jej się układać. Po kolei osiąga swoje zamierzone cele. Jak to w życiu bywa, jeśli coś idzie nam za dobrze, to znak, że zaraz może się popsuć. Tak też się zaczyna dziać. Wszystkie sprawy, jedna po drugiej, zaczynają się komplikować. Czy uda się jej to wszystko uratować? Czy w końcu wyjdzie na prostą? Tego nie dowiecie się ode mnie. Zachęcam do sięgnięcia po książkę. 

Fantastyka, romans czy polityka? 

Książkę czyta się dość dobrze, duża ilość stron nie przytłacza. Jednak na początku można czuć się nieco zdezorientowanym, szczególnie w przypadku natłoku różnych bohaterów. Bardzo ciężko jest to wszystko spamiętać. Ciekawym zabiegiem stylistycznym jest to, że o wszystkim dowiadujemy się z perspektywy głównej bohaterki. Ona jest tu narratorką. Niby nic nadzwyczajnego. Przecież większość książek jest tak pisana. Cały czas jednak miałam nieodparte wrażenie, że siedzę w głowie Ryiah. Akcja w powieści jest wartka, trzyma w napięciu. Jest tu wiele podstępów tajemnic. A zakończenie? Oj zaskakuje. 

Muszę jednak przyznać, że na samym początku główna bohaterka jakoś nie przypadła mi do gustu. Miałam z nią pewien problem. Z jednej strony starałam się rozumieć jej motywację czy postępowanie, a z drugiej strony ja bym się tak nie zachowywała, postąpiłabym inaczej. Ale to dobrze, że nie we wszystkim zgadzałam się z główną bohaterką. Dzięki temu lepiej czytało mi się książkę. 

Książka Rachel Carter to fantasy z nutką romansu i polityki, w którym najlepiej odnajdzie się młodzież. Myślę jednak, że jakiegoś konkretnego ograniczenia wieku tam nie ma. Osoby starsze również znajdą w niej coś dla siebie. Powieść ta ma swoje przesłanie, po skończonej książce pozostajemy z ważnymi, życiowymi pytaniami. Z pewnością taka chwila refleksji to w dzisiejszych czasach coś wręcz wskazanego.